Prawa domu

Dwanaście praw mleczarni

Krótka lista zasad, które obowiązują w jadalni i w chłodni. Spisane po jednym sezonie i do dziś niezmienione.

Krótko

Dwanaście praw, które znamy na pamięć

  1. Wstęp od osiemnastu lat; dowód osobisty pokazujesz przy każdym wejściu, bez względu na to, jak często bywasz.
  2. Na dół do chłodni schodzisz bez płaszcza, bez torby i bez parasola; to wszystko czeka w szatni na górze.
  3. Przy stole mówi się półgłosem; krupierka może poprosić o ciszę jednym słowem, a ty odpowiadasz skinieniem głowy.
  4. Krupierka ma ostatnie słowo w sprawie rozdania; jeśli się z nią nie zgadzasz, rozmawiasz z kierownikiem sali po grze.
  5. Karty trzymasz nad stołem, tak by sąsiad ich nie widział, i nie pokazujesz ich nikomu, nawet w żartach.
  6. Żetony zostają w sali; wyniesienie żetonu to nie kradzież, ale prosimy o zwrot, bo bez niego rozdanie się nie zgadza.
  7. Własnych kart, kości ani żetonów nie przynosisz, bo krupierka sprawdza talie przed każdym wieczorem.
  8. Telefon zostaje wyciszony w kieszeni; połączenia odbierasz na schodach, nigdy przy stole.
  9. Zdjęć w sali nie robimy, a nagrywanie dźwięku jest zabronione; w jadalni fotografuj, co chcesz, byle bez gości w kadrze.
  10. Bańki po mleku za ladą dotykasz tylko za zgodą hostessy; to najstarszy eksponat w domu.
  11. Spory rozstrzyga kierownik sali, spokojnie i po rozdaniu, nigdy w jego trakcie.
  12. Dzieci, nawet w towarzystwie dorosłych, nie wchodzą do lokalu; zasada obowiązuje także w jadalni.

Wyjaśnienie

Skąd te prawa i kto ich pilnuje

Prawa domu nie powstały w jeden wieczór. Zbierały się przez pierwsze sezony, za każdym razem po jakimś zdarzeniu, które ktoś musiał nazwać. Zakaz zdjęć w sali wymyślił jeden z gości, który pewnego wieczoru zobaczył swoją twarz w cudzym telefonie. Zakaz telefonów przy stole wprowadziliśmy po rozdaniu, które trzeba było powtórzyć z powodu dzwonka.

Dlaczego tak krótko

Chcieliśmy spisać dwanaście rzeczy, bo tyle da się zapamiętać bez ściągi. Każda z nich jest w jakiś sposób związana z ciszą, szacunkiem do drugiego człowieka albo uczciwością rozdania. Pozostałe sprawy załatwia zdrowy rozsądek i krupierka, która wie, jak z kimś rozmawiać, żeby się nie obraził.

Schody jako przedsionek

Siedem stopni prowadzących do chłodni to nasz przedsionek. Tu zostawiasz wszystko, co nie służy grze: rozmowy telefoniczne, pośpiech i spory o sprawy, które nie mają nic wspólnego z kartami. Hostessa nazywa to oddychaniem przed salą. Kto chwilę postoi na schodach, schodzi spokojniejszy, a krupierka zaczyna rozdanie bez nerwowych spojrzeń.

Prawa gości

Prawa domu dotyczą także nas. Gość ma prawo do uprzejmej obsługi, do jasnego wyjaśnienia zasad, do spokojnego rozdania i do tego, żeby nikt nie zaglądał mu w karty. Jeśli którykolwiek z tych punktów zostanie naruszony przez nas, prosimy o sygnał. Nie boimy się krytyki, bo to ona uczy nas, jak być lepszym domem.

Dla grup

Grupy przychodzące na wieczór firmowy podlegają tym samym prawom co pojedynczy goście. Organizator odpowiada za to, żeby wszyscy mieli dokumenty, a krupierka dopilnuje, żeby wieczór miał spokojny rytm. Jeśli ktoś z grupy narusza zasady, rozmawiamy z organizatorem, a nie z całym zespołem.

Kto ich pilnuje

Przy stole krupierka, w lokalu kierownik sali. Obie te osoby mają prawo poprosić gościa o opuszczenie lokalu, jeśli ktoś łamie prawa po raz drugi lub przeszkadza innym. Zdarza się to bardzo rzadko i zawsze odbywa się bez rozgłosu, w cztery oczy, na schodach.

Co zrobić, gdy coś się nie podoba

Powiedz o tym kierownikowi sali, najlepiej od razu. Jeśli sprawa jest poważna, zostaw wiadomość u hostessy albo napisz na adres z kontaktu. Odpowiadamy w ciągu dwóch dni roboczych, a każdą uwagę omawiamy z całą ekipą, bo jeden głos bywa głosem wielu.

Dla nowych gości

Nie musisz zapamiętywać wszystkiego przed pierwszym wieczorem. Hostessa wręczy ci kartkę z najważniejszymi rzeczami, a krupierka przypomni resztę w trakcie gry. Nikt tu nie karze za niewiedzę, tylko za lekceważenie. Różnicę poznajesz po tonie, w jakim ktoś cię pyta.