Jak wygląda turniej

Sobota, trzy stoły i mosiężna tabliczka

Dwadzieścia cztery miejsca, żetony bez wartości i jedna pamiątka: imię na tabliczce przy wejściu do chłodni.

Sobotni turniej

Dwadzieścia cztery miejsca i jedna tabliczka

Turniej odbywa się w każdą sobotę wieczorem. Gramy w Texas Hold'em przy trzech stołach po ośmioro graczy, na żetonach, które poza chłodnią nie znaczą nic. Pierwsze rozdanie pada o dziewiętnastej, a przy stole finałowym zasiadają zwykle około wpół do jedenastej. Całość kończy się, zanim jadalnia na górze zdąży zgasić światła.

Nie ma opłaty za udział ani nagród w pieniądzach, w bonach czy w przedmiotach. Zwycięzca dostaje to, co w grach domowych zawsze było najcenniejsze: swoje imię na mosiężnej tabliczce przy wejściu do chłodni i tytuł mistrza wieczoru. Puchar stoi w gablocie nad schodami i nie opuszcza budynku.

Nikt nie zdobywa żadnych przywilejów. Mistrz wieczoru nie wybiera stołu na przyszły tydzień, nie ma stałego miejsca przy oknie i nie dostaje pierwszeństwa na liście zapisów. Tydzień później zaczynamy wszyscy od tej samej liczby żetonów, tak jak należy.

Turniej jest otwarty dla wszystkich pełnoletnich gości, którzy znają podstawy Texas Hold'em. Jeśli ich nie znasz, przyjdź we wtorek na wieczór nauki, a w sobotę usiądź już przy stole. Wielu gości zrobiło dokładnie tak i po dwóch tygodniach znalazło się w finale. Krupierka zawsze powtarza, że najlepszym nauczycielem jest pierwsza porażka, tyle że przy naszym stole nikt jej nie liczy.

Poniżej opisujemy wieczór po kolei. Nie musisz znać wszystkich terminów, krupierka wyjaśnia je w trakcie gry. Ważne, żebyś przyszedł z dowodem i miał ochotę posiedzieć dłużej, niż planowałeś.

Mężczyzna w eleganckim czarnym garniturze i kamizelce

Od zapisu

Zanim padnie pierwsza karta

  1. Zapis z wyprzedzeniem

    Listę uczestników otwieramy we wtorek. Możesz zapisać się w formularzu rezerwacji, zaznaczając miejsce przy stole, albo przy drzwiach najpóźniej pół godziny przed rozpoczęciem. Dwadzieścia cztery miejsca znikają zwykle w czwartek.

  2. Dowód i szatnia

    Hostessa sprawdza dokument każdego uczestnika i wskazuje wieszak. Płaszcze zostają w jadalni, bo chłodnia nie ma na nie miejsca. Z kieszeni wyjmujesz telefon i wyciszasz go jeszcze przed zejściem na dół.

  3. Kolacja przed grą

    Wielu uczestników je wcześniej coś lekkiego: zupę, rybę albo pierogi. Kuchnia przygotowuje porcje tak, żeby nie obciążały przed grą. Pełny obiad radzimy zostawić na czas po turnieju, kiedy zacznie się najlepsza część wieczoru.

  4. Losowanie stołów

    Aleksandra Fijałkowska stoi przy wejściu z talią i każdemu podaje kartę. Kolor i figura wskazują stół i krzesło. Zamiana miejsc jest możliwa tylko za zgodą krupierki, a ta rzadko się zgadza, bo losowanie ma być sprawiedliwe.

  5. Żetony na start

    Każdy odbiera po dwa tysiące żetonów jednakowej wartości, która nie ma żadnego przełożenia na pieniądze. Krupierka pokazuje, jak układać je w stosiki po dziesięć, żeby szybko liczyć w trakcie gry.

  6. Zasady stołu

    Przed rozdaniem Michał Zakrzewski przypomina cztery rzeczy: półgłos, ostatnie słowo krupierki, brak telefonów, brak komentarzy do cudzych kart. Zajmuje to minutę i dotyczy także mistrza z poprzedniego tygodnia.

  7. Poziomy gry

    Gra dzieli się na poziomy po dwadzieścia minut. Koniec każdego zapowiada krótki dzwonek przy wejściu. Po dzwonku obowiązkowa pula żetonów rośnie, co zmusza do zagrywek odważniejszych niż na początku.

Do tabliczki

Od przerwy do ostatniego rozdania

  1. Przerwa w połowie

    Po półtorej godziny gry następuje przerwa na kwadrans. Jadalnia podaje kawę, herbatę i sękacz, a żetony zostają przy miejscach pod okiem krupierki. Można wyjść na schody, rozprostować nogi i zapytać sąsiada, jak się czuje.

  2. Z trzech stołów w dwa

    Gdy zostaje szesnaście osób, jeden stół się rozwiązuje. Jego uczestnicy dostają nowe miejsca przy dwóch pozostałych, a stosy żetonów idą razem z nimi. To często moment, kiedy dawne rywalizacje zaczynają się od nowa.

  3. Z dwóch stołów w jeden

    Kiedy zostaje ośmioro, krupierka łączy stoły w jeden. Reszta sali wstaje i podchodzi bliżej. Kto odpadł, siada na krzesłach pod ścianą i patrzy, czasem z filiżanką w ręku.

  4. Poziom skrócony

    Przy stole finałowym poziomy trwają kwadrans. Gra przyspiesza, ale krupierka nie pozwala na pośpiech przy samym rozdaniu: karty muszą być rozdane tak samo starannie jak na początku.

  5. Cztery osoby

    Gdy przy stole zostają cztery osoby, światło w sali przygasa i zostaje tylko lampa nad finałowym stołem. Michał Zakrzewski prosi o ciszę, a hostessa zamyka drzwi, żeby nikt nie przeszkadzał.

  6. Ostatnie rozdanie

    Krupierka zapowiada je głośno. Gdy ktoś składa karty, rozlega się oklask, a zwycięzca wstaje i podaje rękę przeciwnikowi. Nikt nie wznosi okrzyków, bo w chłodni nie wypada, ale uśmiech widać w całej sali.

  7. Tabliczka

    Mosiężną tabliczkę z imieniem mistrza wieczoru przybija przy wejściu do chłodni sam kierownik sali. Trzyma ją tam do końca sezonu, a potem trafia do skrzyni z poprzednimi. Skrzynię można obejrzeć na prośbę.

  8. Puchar w gablocie

    Zwycięzca może wziąć puchar do rąk, uścisnąć go i oddać. Gablota nad schodami zamyka się na klucz, który ma tylko hostessa. W domu nikt nie trzyma pucharów, bo ten należy do wszystkich naraz.

  9. Herbata na zakończenie

    Po zamknięciu stołu wszyscy uczestnicy wracają do jadalni na herbatę lub kawę. Rozmowa dotyczy przeważnie kluczowych rozdań, a zwycięzca bywa pytany o jedno: jak to zrobił. Zwykle odpowiada, że miał szczęście.